Dlaczego?



Jeśli dasz mi sześć wierszy napisanych przez najuczciwszego człowieka,

znajdę dość, by go powiesić.

                                                                                                                                                        Kardynał Richelieu

Zainteresowanie                Brak zainteresowania    FOT. EWA BRODZIAK

A ja napisałam już wielokrotność sześciu wierszy. Dlaczego?

 

„Dlaczego” - zaimek pytającego o przyczynę lub cel jakiejś czynności . Synonimem jest „czemu”, rzadko używany w mowie potocznej, za to ukochany przez poetów. „Dlaczego” towarzyszy nam od wczesnego dzieciństwa a motorem zadawania pytań jest chęć poznania świata. Z wiekiem intensywność pytań „dlaczego” maleje, zmieniają się adresaci – już nie Mama czy Ojciec. W życiu dojrzałym zadajemy je dużo rzadziej i raczej po to, żeby przyprzeć kogoś do muru, żeby mieć powód do nagany, żeby odkryć powód własnych niepowodzeń... I już tylko naukowcy zastanawiają się „dlaczego” w sensie poznania.

 

Dlaczego piszę? - Bo lubię, a w połączeniu z blogiem, wymagającym jednak formy zwięzłej i nie za długiej, pisanie jest kunsztem. Trafność, precyzja, dobór słów jest wyzwaniem. Przy tym w minimalizmie formy nie powinno się zatracić treści. A treść? Dziś na pewno wiem, jaka nie ma być.... Tekst nie ma być mentorski, lamentujący, gderliwy, jeśli refleksyjny to po to, żeby przezwyciężyć momenty bezsilności i zwątpienia. Nie obędzie się bez osobistych wspomnień, przemyśleń czy komentarzy. Z pewnością będą zawirowania, ale mam nadzieję, że szybko wypracuję własny styl.

 

Dlaczego blog? - Po pierwsze, bo pisząc bloga nie mam szefa; ale też sama ponoszę odpowiedzialność i za treść, i za formą. Poza tym blog jest aktywnym instrumentem komunikowania się, niezależnie od miejsca i czasu, na tematy, które przynosi życie.

 

Dlaczego 70latki? - Uważam tę dekadę za najważniejszą w życiu, z rozmysłem nie użyłam słowa najtrudniejszą. Co nie znaczy, że jest łatwą. To właśnie w tej dekadzie, choć zgadzam się, że są to procesy osobnicze, uświadamiamy sobie ograniczenia swych sił i możliwości. W stopniu, w jakim nie dzieje się to w żadnym innym okresie życia, zmienia się postawa zarówno wobec własnego istnienia, jak i świata. Następuje przemiana osobowości, charakteru, w dojrzały lub spaczony. Fascynujące!

 

Dlaczego dla kobiet? - Tu odpowiedź krótka i zwięzła, bo jestem kobietą i znam kobiety od wewnątrz. Mężczyzn znam tylko z widzenia. Ale zapraszam.

 

Czy zadaję sobie samej pytania „Dlaczego”? No dobrze, zdradzę wam moje najgłębiej ukryte: dlaczego wiem tak mało?

 

Dlaczego? Pytanie, na które, o ile nie jest ono retoryczne oczekujemy odpowiedzi. Czy potrafimy słuchać, skupić się na rozmówcy, śledzić jego wypowiedź, rozumieć argumentację, dopuszczać do siebie jego poglądy? Bez narażenia się na „ty mnie wcale nie słuchasz”! To nasze oczy zdradzają rozmówcy stopień zainteresowania. Od kontaktu wzrokowego zależy podtrzymanie bądź zerwanie rozmowy, ba nierzadko awantura większych rozmiarów.

 

Jakie jest twoje najbardziej intrygujące „Dlaczego”?

 

Izabella

11 thoughts on “ Dlaczego?

  1. Izabello, sama zasugerowałaś, że naukowiec pyta dlaczego. Inżynier – praktycznie rozwiązuje problem i rozwiązanie wdraża. Mam głębokie przekonanie, że podejście inżynierskie do życia wymaga wielkiej konsekwencji i codziennego odnawiania decyzji. I mam też głębokie przekonanie że jesteś Inżynierem wyższej konieczności czyli postępujesz (i piszesz blog) zgodnie z sugestią mego ulubionego B. Shaw:
    Widzisz rzeczy, które są, i pytasz: „Dlaczego”? Lecz ja śnię o rzeczach, które nie istnieją, i pytam: „Dlaczego nie”!

    A tak na marginesie – Bogusia słusznie zauważyła, że często w pytaniu „dlaczego” niektórzy umieszczają wyrzut – niestety . Ale to nie są INŻYNIEROWIE.
    Wieniawa jak awansował na generała kazał napisać na drzwiach:”Gen. B. Wieniawa Długoszowski- były pułkownik” – uznając , ze generał to tylko tytuł zawodowy ale pułkownik to godność. Taki wiec i INŻYNIER – to godność!

    • Małgosiu, dziękuję za głębokie refleksje. Ale, ale, czy są dziś jeszcze zawody zasługujące na traktowanie z godnością?

  2. Dwie dygresje na „dlaczego”:
    1 – Moja corka miala operacje wyciecia nowotworu w mozgu (niie zlosliwego); w rezultacie jest nie zupelnie sprawna; czasami sie pyta dlaczego to dostala. Dalem jej odpowiedz z filmu ktory widzielismy niedawno (Wielkie wino, rezyser – Jerome Le Gris): skupiaj sie na tym co ci pozostalo, a nie na tym co utraciles.
    2 – Pytanie do pani Bogusi: skad wiemy, ze istnieje cos o czym nie wiemy?

    • Tak, to mądra rada. Do utraconego podchodzimy emocjonalnie niezależnie od skali utraty, do tego co nam pozostało – nonszalancko.

    • Chodziło mi o coś, co istnieje w inny sposób niż byt realny, który spotykamy w naszym świecie. Np. jak istnieje człowiek, który umarł? jak istnieje Bóg? jak istnieje pustka?

  3. Czytając Twoje „dlaczego” uświadomiłem sobie, że bardzo często to pytanie pojawia się w naszym życiu. Najczęściej incydentalnie, w jakiejś konkretnej, mało ważnej sytuacji, o której już za chwilę zapominamy. Czasami pojawia się ono w sprawach ważnych, które trudno nam zrozumieć, które nas dręczą. Wówczas ono wraca i wraca, a niekiedy trwa wiecznie.
    Jest jednak także inny, specyficzny rodzaj „dlaczego”, które nasila się z wiekiem, zwłaszcza po siedemdziesiątce. Ma ono charakter filozoficzny i dotyczy wszystkiego, co wiąże się z sensem naszego życia. To właśnie teraz najbardziej dotyczy naszego pokolenia. A więc starajmy się właśnie teraz nie lekceważyć owego „dlaczego” i szukać na nie odpowiedzi.

    • Czyli ty też tego doświadczyłeś, Janku. Właśnie z tego powodu powstał mój blog. Dziękuję za ciekawy wpis.

  4. Ale dzisiaj pojawiło mi się kolejne „dlaczego”.
    Czyniąc notatki w zeszycie pisałam o Pani nowych zdjęciach
    i o Pani blogu, i wtedy zauważyłam, że w związku z Panią pojawia mi się nagromadzenie określeń „piękne”. I zapytałam siebie: dlaczego „piękne” kojarzy mi się z Panią?

  5. Czasami „dlaczego” funkcjonuje nie w porządku poznania ale w sferze emocjonalnej jako wyrzut, pretensja, niezgoda.
    Dlaczego świat, człowiek, bóg?
    Dlaczego paradoks jest najgłębszą odpowiedzią?
    Dlaczego istnieje coś o czym nie wiemy?
    I dlaczego bardziej jawa niż sen?

    • Ale żeby zadać sobie takie pytania, trzeba użyć zaimka „dlaczego”, a nie jego synonimu „czemu”.

Skomentuj Bogusia x

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *