Jak cię słyszą, tak cię piszą

Fot. Krzysztof Sobków

Stało się, że pewnego dnia, bez powodu, robiąc przelewy komputerowe zarejestrowałam dwa razy tę samą operację bankową. Ktoś w banku zauważył i zadzwonił w celu weryfikacji, stawiając mi przy tym liczne pytania. Na jedno z nich dałam niepoprawną odpowiedź. Pani zwątpiła, czy ja to ja i dodała z miną bardzo ważną (słyszałam tę minę): jak na osobę z tą datą urodzenia ma pani bardzo młody głos (pani też miała młody głos, nie znałam jednak jej daty urodzenia). Nauczono panią na kursach odróżniać fałszywe banknoty i fałszywe głosy. Roześmiałam się mówiąc: bo ja proszę panią ćwiczę mój głos. Było to tylko połowiczne kłamstwo, może nie ćwiczę, ale zwracam uwagę i ustawiam. Kto mnie tego nauczył? Ani szkoła, ani wyższa uczelnia.

Miałam szczęście. W żeńskim akademiku Politechniki Warszawskiej na Kopińskiej mieszkało kilka studentek Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Pokoje były trzyosobowe, do nas, dwóch studentek pierwszego roku Politechniki dokwaterowano Jolkę Bohdal, studentkę trzeciego roku PWST, nie lada zaszczyt. Kiedyś, mimochodem Jolka wspomniała, że ćwiczy głos. Zdziwiłam się. „Mam za wysoki, z takim głosem przypadną mi najwyżej role amantek. Wyobrażasz sobie Matkę Courage zawodzącą sopranem?” NIE!

Matkę Courage Bertolda Brechta z Ireną Eichlerówną w roli głównej grano właśnie w Teatrze Narodowym, mówiła o tym cała Warszawa. Eichlerówna, aktorka o aksamitnym głosie z 'cygańskim zaśpiewem’, którym potrafiła znakomicie i subtelnie operować. Opowiadano, że na egzamin do szkoły teatralnej koleżanki zaciągnęły ją niemal siłą. „Co pani sądzi o Norwidzie” – zadał pytanie rektor Aleksander Zelwerowicz. Nic nie sądziła, więc odpowiedziała „To bardzo ładne”. Genialny aktor i pedagog w tych trzech słowach usłyszał możliwości wielkiego głosu, przyjął ją. Później pisano, że kiedy Eichlerówna mówi, odnosi się wrażenie, że rozmawia z bogami. „Głos o wielkiej sile, o głębi uczuciowej, o rozległej skali kojarzy się z wyjątkową prostotą i ekonomią ruchu.” – Tymon Terlecki.

Głos, jeden z elementów komunikacji niewerbalnej, przekazuje blisko 40% komunikatu, zawsze niezależnie od, nie rzadko w kontradykcji do treści, które wypowiadamy (podczas gdy na słowa przypada zaledwie 7% informacji, pozostałe 55% to mowa ciała). To głos zdradza stany emocjonalne, ujawnia samoocenę, wpływa na postrzeganie nas przez innych. Czasami dziwimy się, czyżbyśmy to mieli wypisane na czole? Nie, w głosie. Ekspresja wokalna w dużej mierze pozostaje poza kontrolą, jeśli nie jest się Eichlerówną. Warto o tym pamiętać nie tylko podnosząc słuchawkę telefonu.

I jeszcze jedno zdjęcie z uroczystości rozdania Złotych dyplomów. Udało mi się wypatrzeć buty z koronki prawie identycznej, jak w sukience, na 4 cm obcasie, z paseczkiem przytrzymującym buta na właściwym miejscu, super wygodne i eleganckie, słowem luksusowe.

Czy uważacie, że to oszustwo mieć młody głos w poważnym wieku?

Izabella

10 thoughts on “ Jak cię słyszą, tak cię piszą

  1. Ja ,natomiast , kiedys w bardzo wczesnej mlodosci najpierw sie zakochalam ,zreszta jednoczesnie z blicka kolezanka w tym samym Karolu.
    Biegalysmy po ulicu ,polujac na Karola .Byl starszy ,byl studentem .Klasycznie przystojny.
    Wreszcie stalysmy oko w oko z Karolem , odezwal sie ,juz nie wiem co powiedzial.
    I natychmiast sie odkochalam – mial bardzo nieciekawy glos ,a moze sposob mowienia ? Whatever ???

  2. Głos zdradzi nastrój, poglądy ale wiek oszuka. Im młodsze poglądy tym młodszy głos! Sprawdzone!

  3. Głos ma ogromne znaczenie zarówno u kobiet jak i mężczyzn. W głosach kobiety się często zakochują i bywa, że czasem są rozczarowane, gdy spotkają w realu jego właściciela. Ale bywa też inaczej. Trzeba dbać o głos i słyszeć w jaki sposób się mówi. Zbyt szybko lub wolno – źle. Piskliwie, też niedobrze. Trzeba ćwiczyć, popieram Pani Izo. Trzeba ćwiczyć…

    • Zapomniałam, że w głosie można się zakochać (już dawno nie zakochałam się w głosie), ale to prawda.

  4. Dzięki za bloga, Izabello! Zaciekawiły mnie procenty, które cytujesz, zajrzałem więc na sieć. Te wyniki są z lat siedemdziesiątych i nie są niepodważane (ACM Ubiquity, 2011.) Niemniej, ciekawe. Pozdrowienia,

    • Dzięki Andrzeju za zaglądanie do mojego bloga. Masz rację, te cyfry z pewnością różnią się w zależności od sytuacji, jak i od metody itp. Niemniej, niezależnie od cyfr głos zdradza nas, nasze samopoczucie i czasami po pierwszym hallo wiemy, że się źle lub dobrze dzieje po drugiej stronie, czasem wbrew słowom, które za chwilę popłyną. Pozdrawiam, Izabella.

    • Te procenty bardziej niż od okresu badania są zależne od środka przekazywania komunikatu, a także od odbiorcy komunikatu, np. przy dużej wyobraźni tegoż odbiorcy mowa ciała przy przekazie telefonicznym może odgrywać znaczącą rolę mimo, że jej nie widać a jedynie słychać.

      • Pamiętam zalecenia różnych instruktorów na kursach marketingowych: uśmiechajcie się, kiedy rozmawiacie przez telefon, ten uśmiech słychać. Komunikacja niewerbalna to bardzo ciekawy temat, nie uważacie? Dzięki Witku za komentarz.

Skomentuj Małgorzata x

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *