Feuerle Collection cz. 1

Fot. Małgorzata Bzowska                                          Nie tylko suknia zdobi kobietę

Gdybym była przypadkowym przechodniem nie zauważyłabym bunkru, przeżytku z drugiej wojny światowej, wpisanego w krajobraz wyższych budynków. Nie zauważyłabym też dyskretnego napisu na bunkrze „Feuerle Collection”. Ale nie byłam przypadkowym przechodniem.

Sam bunkier tyle lat po wojnie nie wywołał u mnie negatywnych skojarzeń, raczej potraktowałam go jako ciekawy obiekt architektoniczny. Kiedy jednak weszłam do holu przytłoczyła mnie historia. Moje samopoczucie nie uległo poprawie w następnym pomieszczeniu, w którym przewodniczka, Chinka, poleciła zostawić w szafkach wszelkie przedmioty, jakie mieliśmy ze sobą – ja torebkę z kartami bankowymi i dokumentami. W kolejnym, również niewielkim, atmosfera zagęściła się, po zamknięciu drzwi otoczyła nas ciemność. Nie zdążyłam na czas oprzeć się o ścianę i teraz mój błędnik groził bojkotem. Chodziło o akomodację oka, wytłumaczyła przewodniczka.

Co jeszcze powiedziała? Że nie wolno fotografować, nagrywać, w żadnym wypadku dotykać, żeby raczej zachować ciszę, że jest to prywatna kolekcja, na powierzchni ponad 6. tys. metrów kwadratowych, na dwóch poziomach wystawione są figury Khmerów z VII – XIII wieku, meble chińskie z XV – XVII wieku oraz obiekty sztuki współczesnej. Że nie ma żadnych podpisów, napisów, wyjaśnień, komentarzy, eksponaty mają mówić same za siebie, do każdego z pewnością coś innego… Jeszcze minuta muzyki John’a Cage’a i odrzwia do pomieszczenia wystawowego na niższym poziomie otwarły się. Oświetlenie pozwoliło ogarnąć wzrokiem przestrzeń, błędnik uspokoił się, odkleiłam się od ściany, za chwilę rozproszyliśmy się pomiędzy eksponatami kolekcji.

Ściany, podłoga i sufit były surowe, ciemnoszary żelbeton pochłaniający światło. Na postumentach, na wysokości wzroku, umieszczono skulptury wykonane z kamienia, drewna bądź glinki, wysokości około 70 do 100 cm, w większości z ubytkami. Bezpretensjonalne, o pięknych, wyrażających spokój i błogość twarzach i harmonijnych sylwetkach. Nie znam się na sztuce Khmerów, nie mam pojęcia, jaką wartość kolekcjonerską przedstawiały te figury, ale czułam się w ich otoczeniu dobrze. Jednak nie one były dla mnie punktem kulminacyjnym tej wizyty. Zdałam sobie sprawę, że traktuję je instrumentalnie, jako piękne „kamienie milowe”.

Rozstawione symetrycznie, oświetlone spotami, odmierzały czarną przestrzeń – to ona mnie zafascynowała. Przestrzeń w dwójnasób zmultiplikowana. Po pierwsze tu i ówdzie rozmieszczone były pionowe lustra, dopowiadające głębię, zwiększające powierzchnię, pomnażające ilość eksponatów, tak naprawdę rozpoznawalne dopiero wtedy, kiedy zobaczyło się własne odbicie. Po drugie pomieszczenie było przedzielone wzdłuż szklaną ścianą, za którą znajdowała się woda. Bunkier leży nad kanałem, podobno był problem z wodami gruntowymi. Myślę jednak, że architekt nawiązał tu do fos otaczających świątynie w Angkor, starożytnej stolicy Kambodży. Absolutnie gładka powierzchnia wody perfekcyjnie odzwierciedlała znajdujące się nad nią sklepienie, transformując je w czeluść. Te konwersje zmieniły moją percepcję otaczającego mnie świata, w wyrafinowanym układzie przestrzennym czas przestał istnieć. Miałam wrażenie, że mogłabym tu spędzić nieskończoność. Tak, jak w zaświatach.

Do rzeczywistość powróciłam za sprawą przewodniczki, która zaprosiła nas do zwiedzania następnej kondygnacji.

cdn.

Izabella

One thought on “ Feuerle Collection cz. 1

  1. Izabello, czyta się Twoją relację „na bezdechu”. Ty to potrafisz spotęgować dreszczyk dramatyczny! Czekamy na cdn tej egzotyki. Ustaliłyśmy że egzotyka nie uładzi chaosu a teraz mam wątpliwosci. Takie zagospodarowanie przestrzeni muzealnej jest potwierdzeniem tezy p. Marka Cąkały -dyrektora artystycznego fabryki porcelany w Ćmielowie (pamietasz?) ,który twierdził że można tworzyć piękne dekoracje przez chaos
    a nie przez organizację przestrzeni
    Dywaguję z podróży ” leśnej „

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *