Słowa zapoznane

Fot. Robert Pietras                                                    Nie tylko suknia zdobi kobietę

Są takie słowa, które oddaliły się. Do tego stopnia, że niektórych nie ma już nawet w tesaurus’ie czy też w słowniku synonimów. Wyszły z mody, wyszły z użycia, powód? Zmiana stylu życia, transformacja norm towarzyskich i moralnych, nowe technologie, wpływ mediów opiniotwórczych i zapewne kilka innych czynników. W chwili zadumy zastanowiłam się nad paroma.

babka

to atrakcyjna dziewczyna lub kobieta, dziś w tym znaczeniu używa się słowa laska. I słusznie, bowiem zarówno babka kiedyś, jak i laska dziś służą mężczyźnie (nierzadko dziadkowi) do podpierania się, w każdym aspekcie

badylarz

z lat sześćdziesiątych, właściciel podmiejskiego gospodarstwa wiejskiego uprawiający warzywa lub owoce. To właśnie badylarze zapewniali miastom żywność, a sobie fantastyczne, jak na tamte czasy dochody. Krążyły opowieści, jak to badylarz podjeżdżał furą (taką prawdziwą, z koniem) na giełdę samochodową, na furze walizka z pieniędzmi. Kupowali od Mercedesa wzwyż. Dzieci badylarzy były chętnie widziane w najbardziej elitarnym towarzystwie. Synowie, bo szastali pieniędzmi, których nie musieli zarobić, córki z powodu posagu

chłopaczara

brak synonimów. To dziewczyna, która była widziana w towarzystwie więcej niż jednego chłopaka na ulicy, czyli publicznie. Wystarczyło, że jedna kumoszka ją zoczyła i łatka przyklejona. Nie ma odpowiedników w dzisiejszej polszczyźnie, bo dziś nie ma kumoszek, które by pilnowały obyczajów, ulicami jeździ się, nie „chodzi się” ze sobą

chryja

czyli awantura, ale jaka! To słowo ze słownika młodzieżowego, choć „panienkom z dobrego domu” (nie ma też panienek z dobrego domu) nie wypadało go używać. Była chryja na lekcji, bo nauczyciel złapał ucznia na ściąganiu, była chryja w domu z powodu kolejnej dwói, była chryja na boisku, bo jeden gracz, zamiast piłki kopnął drugiego w kostkę…

fart / niefart

fortuna, fuks / fiasko, klapa. Egzaminy zawsze zdawało się fartem, przecież wstyd było wyznać, że się wykuło na pamięć cały materiał. A oblewało z powodu niefartu, bo jednak przyznać się do nieuctwa ambicja nie pozwalała

mieć numerek

bynajmniej nie o karteczką z cyfrą wskazującą na kolejność tu chodzi, bardziej już skojarzyłabym z występem cyrkowym. Słowo używane przez mężczyzn, albo w trybie chwaląco się – oznajmującym: „miałem z nią numerek”, lub jako propozycja. Dziś mówi się „miałem z nią seks”. Lekkość i figlarność numerka została zastąpiona syczącą zbitką sks, gładkość dosłownością

podołek

brak synonimów, znajduje się gdzieś między pępkiem a nogami. Można się było wypłakać komuś w podołek, nie wiem jak, nigdy tego nie robiłam. W erze, kiedy nie było reklamówek jabłka z ogrodu lub grzyby z lasu można było przynieść w podołku. Pod warunkiem, że się było kobietą z szeroką spódnica bądź fartuchem. Dziś kobiety chodzą w spodniach lub opiętych miniówach, nie ma warunków na noszenie czegokolwiek w podołku

z głowy

mam to z głowy, wyrażenie, które zrobiło przynajmniej w Warszawie karierę w latach sześćdziesiątych. Mieć coś z głowy to nie musieć się o to więcej troszczyć. Z głowy miało się egzaminy i inne obowiązki. Wymyślił to pojęcie inżynier elektryk

Mężczyzna również zdobi kobietę. Taki mężczyzna jest jednak tak drogi, że stać mnie zaledwie na połowę.

Jak reagują wasi wnukowie lub młodsi znajomi na zapoznane wyrazy czy zwroty?

Izabella

6 thoughts on “ Słowa zapoznane

  1. Hej Izo,
    wyrazy, zwroty, które wymieniłaś, chyba wszystkie odeszły w przeszłość, z tym, że podołek nie należy, tak, jak pozostałe, do „slangu”, tylko podobnie, jak zapomniana, bo już nie stosowana od dawna mufka, do wyrazów przedwojennych (używanych jednak w różnych sferach społecznych).
    Współczesnym „slangiem , często zapożyczającym słowa z więziennej grypsery, czego przykładem jest czasownik rozkminić, posługuje się już nie tylko młodzież, ale również ludzie w dostojnym wieku i ze wszystkich środowisk, a co gorsza pisarze, dziennikarze itp. Wynika to z trendów światowych forsujących idee wyhodowania człowieka bez właściwości, bez wyższych aspiracji, potrzeb, a wiec takiego, którym jest łatwo manipulować. Niestety w tym procederze uczestniczą również ci, którzy z racji swojego wykształcenia, talentów, powinni inspirować innych w kierunku piękna, a często proponują droge brzydoty, co widzimy w filmach, przedstawieniach teatralnych, muzyce, malarstwie, no a przede wszystkim w dyskursach politycznych…
    Jesienne pozdrowienia
    Iwona

    • Witam Iwono, dziękuję za wnikliwy komentarz, z którym się zgadzam.
      Co do mufki, to bardzo żałuję, że odeszła w przeszłość, chociaż nie całkiem. Rzadko, ale można je znaleźć u kuśnierza. Problem polega na tym, że dziś już nie ma dobrych krojów mufki. Jestem na bieżąco w tej sprawie, bo od lat szukam mufki dla siebie.
      Pozdrawiam, tak, już jesiennie.
      Izabella

  2. Mam 32 lata i te słowa (może poza „chłopaczarą”) są przeze mnie normalnie używane, ba! Wśród znanych mi nastolatków też! Jeśli chodzi o „podołek” to młodzieży przywróciły go chyba cykle powieści „Jeżycjada” M. Musierowicz i „Harry Potter” J.K. Rowling

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kolejny mądry, ciekawy wpis!

    • To tak, jakby świat stanął na głowie. My, którzy wyrośliśmy z tymi wyrażeniami, wyrośliśmy z nich, (z jakiego powodu pytam się siebie), podczas gdy młodzież używa ich. Pocieszające, że język nie ubożeje.
      Serdecznie dziękuję Pani Ado za komentarz, pozdrawiam.
      Izabella

  3. Co do fartu – niefartu to używany jest nagminnie do dziś przez graczy. Nie mówię: karciarzy, bo tak mnie określała śp. Mama, a ja zawsze to oprotestowywałem, że jestem GRACZEM, a to już zasadnicza różnica. Ale dziś jestem już graczem co raz gorszym.
    A co do wybranej prze Ciebie połowy mężczyzny, to chyba właściwie wybrałaś, bo wszystkiego masz po części. A miałaś możliwość wybrania innej połowy (niesymetrycznej) i wtedy złośliwcy mogliby Ci coś zarzucić.
    Pozdrówka

    • Z tego wynika, że fart i niefart są w obiegu, aczkolwiek niszowym. Jaka jest średnia wieku twoich współgraczy, przeskromny Graczu. Pozdrawiam.
      Izabella

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *