Proza życia

Nie tak dawno ktoś ze znajomych, a może nieznajomych, bo z mediami społecznościowymi różnie to bywa, przesłał mi rysuneczek. Kilkoma kreskami bardzo udanie skreślona postać żeńska wyglądająca na muzę intelektualisty. W„dymku” twierdziła, że zna przyczynę wyginięcia dinozaurów. I w dalszym dymku: zabiła je proza życia.

Proza życia – jej dopełnieniem byłaby poezja życia, ale nie utarło się takie powiedzenie. Owszem, przeciwstawiamy poezję, z jej rymami, rytmem, ekspresją, zmysłowością, beznamiętnej prozie, cechującej się narracją opartą na wyobrażeniach lub wrażeniach, z wątkami funkcjonalnymi lub irracjonalnymi, strukturą naturalną i prostą lub patetyczną i sztuczną. To proza, a proza życia?

Trudno mi sobie wyobrazić, na czym polegała proza życia dinozaurów, ta z powodu której wyginęły, jak twierdzi muza intelektualisty. Myślę, że naszą prozę życia cechuje codzienność wrażeń, ich powtarzalność, konwencjonalność i użyteczność – z pewnością nie jest to wyczerpująca lista przymiotów. Tak więc do prozy życia można by zaliczyć rokroczne dywany zawilców w wiosennym lesie, letnie burze i zimowe zawieje, perseidy na sierpniowym niebie. Żniwa i robienie zapasów zimowych. Modlitwę i medytację. Wychowywanie dzieci i opiekę nad starymi rodzicami… Czy to z powodów tych zjawisk miałyby wyginąć dzisiejsze lemingi, byczyska i inne kociaki?

Co jest dla ciebie prozą życia?

Izabella

2 thoughts on “ Proza życia

  1. Witaj Izabello!
    Dla mnie „rokroczne dywany zawilców w wiosennym lesie, letnie burze i zimowe zawieje, perseidy na sierpniowym niebie” to zdecydowanie poezja życia. Modlitwę i medytację też bym do poezji życia zaliczyła, ponieważ modlisz się lub medytujesz nie dlatego, że budzik Cię do tego wzywa, tylko dlatego, że chcesz, no i …te oba zajęcia wynoszą nas ponad codzienność. Natomiast konieczności, takie, jak przygotowywanie posiłków, pranie, sprzątanie, wychodzenie do pracy i często praca, odwożenie dzieci do szkoły itp., itd. stanowią wg mnie prozę życia To nie znaczy, że n.p. w pracy, w małżeństwie, w wychowywaniu dzieci znajduje się tylko codzienną, męczącą harówę. Uważam, że sztuka życia polega właśnie na tym, żeby znaleźć równowagę między prozą i poezją życia i żeby również w prostych czynnościach, takich, jak rąbanie drewna na ognisko lub ugotowanie smacznego obiadu dla bliskich, potrafić zobaczyć elementy tej poezji….
    Pozdrawiam serdecznie.
    Iwona

    • Dziękuję Iwono – znaleźć poezję między prozą i poezją życia – to bardzo głębokie.
      Pozdrawiam, Izabella

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *